Członkowie Delegacji do komisji współpracy parlamentarnej UE – Rosja zadecydowali o przyjęciu zainicjowanego m.in. przez europosła Marka Migalskiego oświadczenia delegacji na temat katastrofy w Smoleńsku. Oświadczenie odnosi się do wydarzeń katyńskich z 1941 r., nazywając je „zbrodnią wojenną o charakterze ludobójstwa“. Głosowanie zakończyło się wynikiem: 14 głosów za, 1 – przeciw, 2 – wstrzymujące się. Uznanie Katynia za „zbrodnię wojenną o charakterze ludobójstwa“ jest niezwykle istotne, ponieważ żadne ciało unijne nie podjęło do tej pory tego tematu. Poza tym nie był to łatwy proces, gdyż w pierwotnej wersji deklaracji miało znaleźć się wprost stwierdzenie, że polscy oficerowie padli ofiarą ludobójstwa. Na takie sformułowanie nie zgodziło się jednak prezydium delegacji. Niektórzy zachodnioeuropejscy posłowie proponowali, by słowo „ludobójstwo” zastąpić słowem „masakra”.

Grupa Pojednanie Europejskich Historii, w skład której wchodzą europosłowie z różnych frakcji, przyjęła zaproponowane przez dr. Migalskiego oświadczenie dotyczące używania w międzynarodowych mediach niepoprawnego sformułowania „polskie obozy koncentracyjne" na określenie m.in. obozu Auschwitz – Birkenau. Oświadczenie wzywa media do określania obozów poprawną formą, zgodną z prawdą historyczną: „niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne w okupowanej Polsce”. Jest to o tyle istotne, iż niepoprawne i krzywdzące dla Polaków oraz potomków więźniów obozu w Oświęcimiu sformułowanie pojawiało się nagminnie w zagranicznej prasie. Ponadto oświadczenie ułatwi polskiemu rządowi i polskim placówkom dyplomatycznym zwalczanie tego typu krzywdzących sformułowań.

W raporcie tym europoseł potępił instrumentalne podejście do historii i apelował o unikanie selektywnego podejścia do pamięci historycznej. Najwięcej kontrowersji wzbudziły trzy sprawy: porównanie nazizmu z komunizmem, potępienie określenia „polskie obozy śmierci” oraz wspomnienie o ludobójstwie katyńskim jako przykładzie kłamstwa historycznego.
– Mimo iż byłem autorem tego raportu, wstrzymałem się od głosowania nad nim. Raport wyzuto z wszelkich kontrowersji i jego pierwotna treść została zamieniona w kolejny unijny papier, który nie wniósłby niczego ważnego do społecznego dyskursu. Nie zależało mi na zdobyciu kolejnych punktów w statystykach PE za przeprowadzenie tego raportu. Najważniejsze dla mnie było przygotowanie prawdziwego dokumentu o historii Polski. Jest to niezbędne, by móc mówić o trudnych momentach w naszej historii i eliminować wszelkie kłamstwa historyczne. Bez tego nie możemy myśleć o budowaniu prawdziwej europejskiej jedności – zaznaczył dr Marek Migalski.

apelPo emisji filmu „Nasze matki, nasi ojcowie” europoseł wystosował pismo do dyrektora niemieckiej telewizji publicznej ZDF, w którym wyraził oburzenie faktem, iż film ten prezentuje wydarzenia II wojny światowej w sposób niezgodny z prawdą historyczną i domagał się oficjalnych przeprosin Polaków.

Film „Nasze matki, nasi ojcowie” jest według posła przykładem wyjątkowego zachwiania proporcji, rozmycia odpowiedzialności za historię oraz relatywizacji win. Jednocześnie poseł Migalski zainicjował akcję wysyłania listów do dyrekcji stacji ZDF z apelem o rzetelność historyczną.

Jako jeden z nielicznych polskich europarlamentarzystów dr Migalski zajmował się kwestiami programu edukacyjnego dla młodzieży Erasmus+. Dzięki poprawce wprowadzonej przez europosła Migalskiego stypendia studentów z nowych krajów członkowskich będą zbliżone do stypendiów ich kolegów z krajów starej UE.
Erasmus+ to jeden z ważniejszych programów edukacyjnych dla młodzieży, jaki udało się przyjąć Komisji Kultury i Edukacji, której europoseł jest aktywnym członkiem. Dr Migalski lobbował na rzecz tego projektu, gdyż, jak sam podkreśla, pieniądze prze-znaczone na ten cel są jednymi z najlepiej wydanych w Unii Europejskiej, ponieważ są inwestycją w młodzież. Pozwala on młodym ludziom studiować za granicą, uczyć się, a także podejmować staże czy aktywność wolontariacką, w szczególności sportową. Na lata 2014-2020 UE przeznaczy na niego kwotę ponad 14 mld euro.
W celu przybliżenia młodzieży nowych założeń programu Erasmus+ europoseł Marek Migalski zorganizował w Parlamencie Europejskim konferencję „Rethinking Education for Erasmus Generation”. Zgromadzonym na sali młodym Polakom, Hiszpanom, Włochom, Irlandczykom i Brytyjczykom starał się uświadomić, jak ważne jest korzystanie z takich programów jak Erasmus+, dzięki którym młodzi ludzie mogą studiować, mieszkać i pracować za granicą, podwyższać poziom znajomości języków obcych, budować kontakty międzyludzkie, a także rozwijać tzw. umiejętności miękkie – tak bardzo cenione dzisiaj przez każdego pracodawcę. Europoseł Migalski 27 lutego 2014 r. rozpoczął ogólnopolską akcję tłumaczenia przewodnika po programie Erasmus+. W zaledwie 2 tygodnie udało się przetłumaczyć 263 strony przewodnika na język polski. Pracowało nad nim 69 tłumaczy, głównie studentów anglistyki, którzy poświecili swój czas, by włączyć się w tę akcję. Program Erasmus+ wszedł w życie 1 stycznia 2014 r., a oficjalny przewodnik po programie jest dostępny tylko w języku angielskim, co znacznie utrudnia powszechny dostęp do programu obywatelom krajów nieanglojęzycznych. Termin pierwszej aplikacji dla szkół i uczelni wyższych mijał 17 marca, a Komisja Europejska zapowiedziała wydanie oficjalnej wersji tłumaczenia przewodnika w miesiącach letnich. Poseł wystosował interpelację do Komisji Europejskiej w tej sprawie, a także zwrócił się do dziekanów wydziałów filologicznych polskich uczelni z apelem o przyłączenie się do akcji.

Marek Migalski jako jeden z trzech polskich europosłów zagłosował przeciwko wprowadzeniu zmian w dyrektywie tytoniowej, które miałaby wyeliminować z legalnego obiegu papierosy smakowe oraz typu slim. W tym celu zaangażował się m.in. w ogólnopolską kampanię Prawo dla Ludzi. Konferencja prasowa na ten temat miała miejsce w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Podczas niej organizatorzy kampanii przekazali posłowi Markowi Migalskiemu ponad 20 000 petycji przeciwko wprowadzeniu zmian w dyrektywie tytoniowej. Wprowadzenie tej dyrektywy jest wbrew interesom naszego kraju. W Polsce ponad 60 tysięcy rodzin utrzymuje się z produkcji tytoniu, który jest największym polskim rolno-spożywczym produktem eksportowym, a ponad 10% przychodów do polskiego budżetu to te związane z branżą tytoniową. Istotną kwestią jest także wzrost przemytu. W chwili obecnej, Unia Europejska traci 10 mln euro rocznie w wyniku nielegalnego obrotu towarami. Wprowadzenie dyrektywy tytoniowej sprawi, że liczba ta znacznie wzrośnie i łatwo można wyobrazić sobie konsekwencje tego dla Polski, kraju granicznego UE.
– Zmiany w dyrektywie tytoniowej są antywolnościowe, a zarazem bardzo silnie uderzają w polskich producentów. Jeśli dzisiaj pozwolimy na to, żeby ta dyrektywa regulowała, jakie papierosy mamy palić, to za chwilę okaże się, że dorosłym ludziom będzie się nakazywać w Brukseli, jakie słodycze mogą jeść, bądź jakie alkohole mogą pić – oświadczył dr Marek Migalski.

kaspEuroposeł Marek Migalski wielokrotnie zapraszał do Parlamentu Europejskiego przedstawicieli rosyjskiej opozycji i rodziny białoruskich opozycjonistów, by w ten sposób, również na arenie europejskiej, walczyć o uwolnienie więźniów politycznych. Na zaproszenie posła i jego grupy politycznej, Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, 8 listopada 2011 r. do Parlamentu Europejskiego przyjechał Garri Kasparow, rosyjski opozycjonista i arcymistrz szachowy. Kasparow wziął udział w konferencji prasowej „Przyszłość Rosji w przededniu wyborów parlamentarnych”. Uczestniczyli w niej także: Denis Bilunow – członek Biura Federalnego Rady Politycznej „Solidarności” jak również Partii Wolności Narodowej; Nikołaj Nikołajew – również członek Biuro Federalnego Rady Politycznej „Solidarności”, specjalizujący się w kwestii związków zawodowych i relacjach etnicznych; Jan Zahradil – przewodniczący grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Po wyborach parlamentarnych na Białorusi 17 października 2012 r. europoseł zorganizował w Parlamencie Europejskim polityczny Białoruski Okrągły Stół. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele wszystkich najważniejszych białoruskich ugrupowań opozycyjnych: Aliaksandr Atroszczenkau – Europejska Białoruś, Aliaksiej Janukiewicz – Białoruski Front Ludowy, Uładzimir Nawasiad – Białoruska Liberalna Partia Wolność i Postęp, Aleh Novikau – Partia Zielonych, Wital Rymaszeuski – Białoruska Chrześcijańska Demo-kracja, Siarhiej Waźniak – Ruch „Mów Prawdę”, Uładzimir Siakierka – Partia Sprawiedliwy Świat, Aleś Michalewicz – Ruch „Za modernizację”, Jurij Hubarewicz – Ruch „Za wolność”, Dzmitrij Bandarenka – Europejska Białoruś, Siarhiej Kawalenka – Partia Konserwatywno-Chrześcijańska „Białoruski Front Ludowy”, Aleś Kirkiewicz – Młody Front, Wasyl Paliakou – Zjednoczona Partia Obywatelska. Celem konferencji było podsumowanie kampanii i wyników ostatnich wyborów parlamentarnych oraz omówienie sytuacji politycznej na Białorusi ze szczególnym uwzględnieniem stanu przestrzegania praw człowieka. Najważniejszym wydarzeniem tego spotkania było podpisanie Deklaracji Brukselskiej, która wzywa instytucje Unii Europejskiej do jak największego zaangażowania w sprawy demokratyzacji Białorusi. Jest to unikatowy dokument, gdyż przedstawia zgodne stanowisko prawie całej białoruskiej opozycji.

1 października 2013 r. wspólnie z przewodniczącym grupy ECR Martinem Callananem europoseł dr Marek Migalski zorganizował w Brukseli konferencję na temat stanu demokracji w Federacji Rosyjskiej: Moscow Bubble. Wraz z Ilją Jaszynem – liderem ruchu społeczno-politycznego „Solidarność”, Jewgeniją Czirikową – ekologiem i politykiem opozycyjnym, Wladimirem Kara-Murzą – ekspertem Instytutu Współczesnej Rosji i Olegiem Kaszynem – dziennikarzem opozycyjnym dyskutowali o sytuacji społeczeństwa obywatelskiego w Rosji, która, ze względu na zmiany ustawodawcze, uderzające w rosyjskie NGO’sy, nigdy nie była tak zła jak teraz. Za konieczny uznano bojkot polityczny zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi.
– Obecnie jesteśmy świadkami niezwykle ważnych procesów w Rosji – społeczeństwo rosyjskie zmęczone grą Putina i Miedwiediewa, poniżane nieczystymi zagrywkami na Kremlu i oburzone masową liczbą fałszerstw w wyborach prezydenckich i parlamentarnych w latach 2011-2012, przebudziło się i znalazło w sobie odwagę, by domagać się swoich podstawowych praw. Nawet jeśli chwilowo wydaje się usatysfakcjonowane odbywającymi się w Rosji igrzyskami olimpijskimi. To niezwykle ważny czas dla Rosjan – podkreślił dr Marek Migalski.

Poseł wielokrotnie zapraszał do Brukseli rodziny białoruskich opozycjonistów, by na forum Parlamentu Europejskiego mogli opowiedzieć o losie swoich najbliższych. Na nadzwyczajnym posiedzeniu Delegacji ds. stosunków z Białorusią w czerwcu 2011 roku wystąpiły żona oraz córka Dzimitrija Bandarenki. W tym czasie przebywał on jeszcze w więzieniu, dopiero w kwietniu 2012 r. został zwolniony z kolonii karnej. Olga Bandarenka podkreśliła konieczność poszerzenia pomocy białoruskim opozycjonistom ze strony UE. Zwróciła uwagę m.in. na problem osób młodych, aresztowanych w grudniu 2010 r. podczas manifestacji powyborczej.
Marina Adamowicz – żona kandydata na prezydenta Biało-rusi w wyborach 2010 r. – Mykoły Statkiewicza, który nadal przebywa w więzieniu, była gościem posła w Parlamencie Europejskim podczas pokazu filmu „Żywie Białaruś” w październiku 2013 r. Marina Adamowicz opowiedziała o metodach zastraszania społeczeństwa białoruskiego przez reżim Łukaszenki. Jednocześnie podkreśliła konieczność twardej polityki Unii Europejskiej wobec dyktatury. Więcej o pomocy białoruskim więźniom politycznym na www.2free.eu.
– Pokazy takich filmów jak „Żywie Białaruś” są niezwykle istotne. Przybliżają, a nie raz informują o tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Sceny z filmu dzieją się w więzieniach oddalonych od unijnej granicy o zaledwie 50 km. To wstyd dla Łukaszenki, ale także dla Unii – powiedział Marek Migalski.

Dr Marek Migalski szczególnie dba o wizerunek Polski za granicą. Stara się podejmować również szereg działań w celu przybliżenia Europejczykom polskiej kultury. Do tej pory w Parlamencie Europejskim zorganizował projekcje filmów„Róża”,„Generał Nil” i „Różyczka”. W czasie uroczystych pokazów obecni byli autorzy filmów, reżyserzy: Jan Kidawa–Błoński i Ryszard Bugajski, oraz eksperci: prof. Wojciech Roszkowski i dr Grzegorz Bębnik. Po projekcjach publiczność miała okazję podyskutować z twórcami i autorami prezentowanych dzieł. – Czuję się zobowiązany do promowania ambitnych dzieł polskiej kinematografii, które dodatkowo pokazują dramatyczną historię naszego narodu – podkreślił Marek Migalski.

Please publish modules in offcanvas position.